wtorek, 29 stycznia 2013

Welcome in a hospital .

Hej :) Chce Was bardzo przeprosic , za tak długą przerwę :/ Ta choroba tak mnie wykończyła , że do piątku  nie miałam siły nic napisac , a w weekend byłam u przyjaciółek cały dzień i noc i nie miałam jak napisac . Dopiero dzisiaj zdobyłam troszkę czasu i na reszcie piszę :) 
Dzisiaj taki post o niczym w zasadzie napiszę jakąś luźną myśl i pokaże Wam zdjęcia z weekendu . 

Na zdjęciach największy debil jakiego znam <3 




'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

" Ludzkie cierpienie , za każdym zakrętem . 
Idę przez korytarz . 
Każdy człowiek , jest inny . 
Ma inny problem . 
Jakiś mały chłopczyk , czeka na zdjęcie gipsu . 
Starsza pani czeka na pielęgniarkę .
Młody człowiek pojawia się na korytarzu . 
Siedzi na wózku inwalidzkim . 
Jakaś młoda kobieta pcha wózek , jednak widac po niej zmęczenie . 
Pielęgniarki krzątają się po korytarzu . 
Lekarze biegną by uratowac jakieś pacjenta .
Uratowac życie . 
W szpitalnej kaplicy modli się jakaś dziewczynka .
Modli się by przeżyc następny dzień .
By łatwiej jej było gdy będą ją leczyc .
Leczyc z białaczki . 
W jakimś pokoju głośno leci telewizor . 
Starszy mężczyzna oglądający telewizję jest pozbawiony nóg . 
Jakaś mała dziewczynka wskakuje mu na łóżko . 
To jego wnuczka . 
Po paru sekundach pojawia się reszta rodziny . 
Staruszek uśmiecha się . 
Choc spotkało go takie nieszczęście , zachowuje pogodę ducha . 
Dziękuje Bogu , że przeżył . 
Przez korytarz słychac jakiś krzyk . 
Młoda kobieta przywieziona po wypadku . 
Koło noszy biegnie jej syn .
Ma może 16 lat .
Chłopak krzyczy i płacze .  
Boi się , że straci matkę . 
W kawiarni siedzi parę osób .
Są to ludzie odwiedzający szpital . 
Rodzina , chorych . 
Rodzina , cierpiących . 
Rodzina dotknięta chorobą . 
Znowu lekarze biegną na ratunek jakiejś młodej kobiecie . 
Reanimują ją . 
Robią wszystko co w ich mocy . 
Nie udaje się jej uratowac . 
Jej serce staje . 
Rodzina najpierw temu nie dowierza . 
Nie umie zderzyc się z brutalną rzeczywistością .
Witajcie w szpitalu .









4 komentarze:

  1. ale śliczna dziewczyna;)
    już myślałam,że jesteś w szpitalu;..

    OdpowiedzUsuń
  2. KSU!
    Dobrze, że już wyzdrowiałaś ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobrze, że jesteś już zdrowa :)
    Ładny ten wiersz :>

    OdpowiedzUsuń